Strony moje

Copyright / Prawo autorskie

Wszystkie prezentowane prace oraz zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ( jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam), nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyprawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyprawy. Pokaż wszystkie posty

22 kwietnia 2010

Niesamowite Indie, Czarujące Goa Cz.1


Zaproszam
na zachwycająco kolorową, pełną zapachów prelekcję
z wyjazdu do egzotycznych
Indii - Goa,

Prelegentem będzie Marek, oczywiście z moją pomocą.

Na zgromadzonych, jak zawsze czekają świetne zdjęcia, rewelacyjne opowieści i porady oraz słodki poczęstunek. Nie może także zabraknąć dobrego wina.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

4 lipca 2009

Rabsztyńskie waleczne serce...

... dzisiaj i jutro na Zamku w Rabsztynie odbędzie się jak co roku Turniej Rycerski.
Gorąco zapraszam :)



Papier jest autorstwa Agnieszki - Anny, do oglądnięcia na stronie Craftowo

6 maja 2009

Ciekawostki...

... w kwietniu odbył się pokaz zdjęć uczestników wyprawy na Kamiennego Strażnika, tak w języku keczua nazywa się Aconcagua.


Dla chętnych, zapraszam na relację na stronach:  eOlkusz,  Olkuszanin, Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu.

Ps, a ja nadal coś robię na kiermasz, czym gnębię sumienie, bo nie uczę się na niedzielny egzamin;/

1 maja 2009

Anielskie Krzeszowice

Wczoraj sprawiłam sobie wspaniałą wycieczkę do Krzeszowic:) Zawsze w programie jest odwiedzenie mojego ulubionego miejsca, jakim jest Pałac Potockich. Niestety Pałac staje się ruiną:( Jeszcze sądziłam, że będzie otwarty do zwiedzania, tak jak przez kilka ostatnich lat, ale niestety... Pałac już jest zagrożeniem dla życia... Moja dusza już nie będzie cieszyć się tą spaniałą budowlą...

Ale chciałam Wam jeszcze opowiedzieć, o moim niesamowitym spotkaniu przesympatycznej Agaty z Krzeszowic :) Tworzy przeurocze rzeczy! Ta anielska osóbka jest wszechstronnie uzdolniona:) A jej rzeczy można podziwiać w Anielskiej galerii:) Mam nadzieję, że szybko stworzy własną stronę internetową:) I ujawni się światu:) Dziękuję Agatko za prześlicznego aniołka:)



20 kwietnia 2009

Wyczyny Kota... rozwiązanie zagadki

Moje kocisko bardzo dużo zabija myszy, jaszczurek i ptaszków. Niekoniecznie je zjada. Myszy przynosi na podwórko i nimi się chwali... ale to nie byłoby nic dziwnego gdyby nie pies - Rocki. Kot myszy porzuca, a pies je zbiera i co robi? Nie potrafię tego napisać... Ale dla pewności, obwieszczam, że pies ma pełną miskę jedzenia - ale może brakuje mu czegoś... Pełne porozumienie w przyrodzie, kot dokarmia psa.

A teraz coś milszego, wczorajsza wycieczka na Rusinową Polanę, połączona z mszą na Wiktorówkach...

Widok z Rusinowej Polany pod Gęsią Szyją.

Wiktorówki i ściana pamięci...

Dziękuję za miłe komantarze i wzięcie udziału w zgadywaniu:)

Pozdrawiam!!

2 kwietnia 2009

Wyzwanie ScrapLift #1 Argentyna

Spodobały mi się wyzwania stawiane uczestniczkom przez Art Piaskownice:) Tym razem za zadanie było zrobienie LO strony Maine. Pierwowzór zobaczycie na stronie piaskownicy, a ja Wam pokażę to co stworzyłam.


Zdjęcie z wyprawy Aconcagua, Atacama - Chile, Argentyna, Brazylia 30.01 - 24.02.2009r autorstwa Mojego mężczyzny.

13 lutego 2009

Zaskakujący telefon

Mój Marek wyjechał bardzo daleko, od 8 dni nie dawał żadnego sygnału ...
Nawet jego mama miała bardzo złe przeczucia - musiała się ze mną nimi podzielić... nie powiem, że bym była z tego faktu zadowolona;/ jednak bardzo nie lubię snów...

Gdy już bardzo się niepokoiliśmy, wczoraj wieczorem miałam tel, a kto to zadzwonił? Marek, chciał zawiadomić, że wszystko OK i żebyśmy się nie martwili. Niestety informacje nie były zbyt zadowalające... Musiał szybko kończyć, bo w tych okolicach nie ma zasięgu i musiał sporo zapłacić aby się odezwać.

15 października 2008

Ciekawostki z niedzieli

Niedziela była wyjątkowo piękna, dlatego nie zastanawiając się długo, pojechaliśmy - ja, Marek i moja przyjaciółka Ania - na Jurę pod Jaskinię Racławicką. 



Jedna osoba z naszej bandy weszła do jaskini:) Ale to nie byłam ja...



... tylko Marek, miłośnik dziur.
Pod jaskinią spotkaliśmy bardzo sympatycznych dwóch grotołazów (ale nie tylko) :) Częstowaliśmy się wszystkim co mieliśmy w zapasie:) i rozmawialiśmy... rozmawialiśmy:). 
Na zdjęciu prawie cała grupka, brakuje tylko mnie:) Ale ja działałam jako fotograf.

 

Trochę zdjęć z wnętrza jaskini, autorstwa Marka.






7 października 2008

Kraków...

był dzisiaj dla mnie bardzo łaskawy:) Zebrałam kilka fajnych ulotek:)
Postaram się szybko je pokazać już w zmienionym wyglądzie:)

Miłej nocki...



6 października 2008

Ciekawostki z niedzieli...

... byłam z kotkiem na prześwietleniu - na szczęście nie ma ani złamania, ani zmian kostnych:) Dzisiaj jeszcze do weta i zobaczymy co powie ... mam nadzieje, że nie wymyśli zabiegu;/;/

Dla poprawienia humorku, pojechaliśmy z moimi rodzicami odkryć Pustynie Błędowską!





Jak to narzeczony stwierdził, rozmawiając ze swoją mamą: był zobaczyć LAS Błędowski;)



Dowód na to, że las wyrósł na piasku...



Zamiast doświadczyć fatamorgany lub zasypać się piaskiem ... znaleźliśmy mnóstwo grzybów:)
Czy ktoś zgadnie, co to za grzybki?



A to ten sam obraz , ale po przejściu miłośników grzybów...


To już cała reklamówka pysznych grzybków.
Część już znalazła się w moim obiadku, a część pójdzie do słoików.

31 sierpnia 2008

Powrót z Dolomitów i niespodzianki:)

Ostatni tydzień spędziłam w ciągłym ruchu:)
Otóż przez 5 dni zdobywaliśmy szczyty w pięknych Dolomitach. Zdjęcia pokażę za kilka dni, jak zrobię z nimi porządek:) a na 2 dni pognalismy nad ciepłe morze...

Podsumowanie:
straty w ludziach= 0
straty w zdrowiu= 2 paznokcie i spalona twarz...
zyski= bezcenne wspomnienia, plecak, suszki i mnóstwo zdjęć...

A teraz coś z innej beczki:)
Pomimo niezwykłych atrakcji, jakie spotkały mnie na wakacjach, po przyjeździe odkryłam dwie ogromniaste niespodzianki:) Wygrałam w dwóch CANDY BLOG'ACH.
Niespodzianka jest tym większa, że się tego nie spodziewałam - to była ostatnia rzecz, na którą bym postawiła:) Już bym obstawiała, że szybciej złamię nogę schodząc z Lagazuoi (2778 m n.p.m.) niż cokolwiek wygram:)

Dziękuję także osobom, które odwiedzają mój blog:)