Strony moje

Copyright / Prawo autorskie

Wszystkie prezentowane prace oraz zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ( jeśli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam), nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody.

10 marca 2009

Dzień kobiet

za nami. 

A oto filmiki jakie dostałam do obejrzenia...

KOTKI, ACH TE KOTKI

NA DZIEŃ KOBIET...

Pozdrawiam wszystkich!!

4 marca 2009

Udało się!!

Wczoraj pokazałam zajaweczkę kilku kartek. 

Teraz biegnę się pochwalić, że wreszcie udało mi się kilka rzeczy wystawić w Galerii Ale Ładne. 

A oto te karki:


  





Kartki do kupienia w

AleŁadne

Materiały wykorzystane: papier do decoupage, Basic Grey (PERHAPS, SULTRY, SCARLET'S LETTER), tasiemki pasmanteryjne, własnoręczne napisy.

3 marca 2009

Zajaweczka

Tego co zrobiłam wczoraj:)


Dawno mnie nie było... i dawno niczego nie zrobiłam... Czas się sprężyć...

21 lutego 2009

Nic miłego

mnie teraz nie spotkało...

Wena odleciała... a w necie znalazłam taką informację (a szukałam inf o Wielkanocy):

Parę słów wstępu, nie kupuję tego produktu - nie zachęcam ani nie odradzam, umieszczam to dla Naszej wiadomości:

Czym jest ACTIMEL?

ACTIMEL dostarcza organizmowi bakterię zwaną L.CASEI.
Ta substancja jest wytwarzana w normalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm człowieka przestaje ją produkować i stopniowo "zapomina" o dostarczaniu tej bakterii samoistnie. Szczególnie jest to niebezpieczne dla osobników poniżej 14 roku życia.

W rzeczywistości ACTIMEL pojawił się w sprzedaży jako lek dla tych niewielu ludzi, którzy nie wytwarzają bakterii L.CASEI. Niestety ilość ludzi z upośledzeniem produkcji tej bakterii jest niewielka, a produkcja tej ilości leku okazała się być nieopłacalna. Dlatego, aby uczynić produkcję leku opłacalną sprzedano jego patent firmom żywnościowym.
Departament Zdrowia USA zobowiązał ACTIMEL jako firmę produkującą do zaznaczenia w swoich reklamach, że produktu o nazwie "ACTIMEL" nie należy stosować przez dłuższy czas!! 
Firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia.

Matka decydująca się na uzupełnienie diety żywnościowej swoich dzieci musi sobie zdawać sprawę, że wyrządza poważną krzywdę członkom rodziny w przyszłości ulegając reklamom emitowanym w mediach, aby powiększyć zyski nieuczciwych producentów.

14 lutego 2009

Relaks w Krakowie...

A może skrapbookingowe spotkanie w wyborowym towarzystwie? Wszystko dzięki Brydzi:* Kto nie wierzy, niech popędzi na jej bloga i zobaczy kogo to będziemy mogły zobaczyć w marcu:D

13 lutego 2009

Zapomniane cukierki!!

Blog Candy u Kristen Catalano.

Zaskakujący telefon

Mój Marek wyjechał bardzo daleko, od 8 dni nie dawał żadnego sygnału ...
Nawet jego mama miała bardzo złe przeczucia - musiała się ze mną nimi podzielić... nie powiem, że bym była z tego faktu zadowolona;/ jednak bardzo nie lubię snów...

Gdy już bardzo się niepokoiliśmy, wczoraj wieczorem miałam tel, a kto to zadzwonił? Marek, chciał zawiadomić, że wszystko OK i żebyśmy się nie martwili. Niestety informacje nie były zbyt zadowalające... Musiał szybko kończyć, bo w tych okolicach nie ma zasięgu i musiał sporo zapłacić aby się odezwać.

9 lutego 2009

Anielisko...

obiecana kartka z wykorzystaniem kursu:


Tak wygląda przerobiony obrazek, już nie wygląda na oryginalną reprodukcję. Dodatkowo ma miłą w dotyku fakturę :


Pod innym kątem:



7 lutego 2009

Zapomniana dziewczynka z ...

... kwiatami dla babci. Taką kartę dałam mojej Babci:)





5 lutego 2009

Nowe życie obrazka

Mam piękny papier z którego robię karteczki. Od pewnego czasu zastanawiałam się, co mogę zrobić aby obrazek nie był taki drukowany - sztuczny, na pierwszy rzut oka widoczna reprodukcja.

Postanowiłam zaeksperymentować. Wyniki pokazuję Wam do oceny. Mojemu narzeczonemu bardzo się podoba, koleżance i rodzicom też. A Wam?

Efekt ma przypominać płótno, obrazek malowany a nie kupiony decoupage.

Potrzebne narzędzia:

  1. Obrazek przeznaczony do przeróbki
  2. Klej do decoupage
  3. Cienki papier
  4. Gąbka lub pędzelek
  5. Kartonik lub podkład na który przykleimy obrazek


  • Przyklejamy obrazek do kartonika i nakładamy na obrazek dużą ilość kleju.


  • Gdy klej będzie dokładnie naniesiony, przyklejamy biały papierek - bibułę lub papier śniadaniowy. Ja użyłam czegoś co IKEA dokładała do transportu mebli.


  • Dokładnie przyklejamy papierek


  • Gotowe, teraz ma tylko wyschnąć. Najważniejsze aby było widać nierówności:) 

Kartkę z wykorzystaniem kursu pokażę później:)

4 lutego 2009

Dzisiejsza wysyłka...

... jeszcze z akcji WOŚP. Zwyciężczyni poprosiła mnie o zrobienie jeszcze dwóch dodatkowych kartek na Dzień Babci - wszystko na przyszły rok. Nie mogłam, nie dodać czegoś od siebie...


Mój dodatek - kartka okolicznościowa


Kartka dla Babci - wylicytowana


Kartka dla Dziadka - wylicytowana

Kartka dla Babci

Kartka dla Babci

3 lutego 2009

Coś Anioł nie zasłużył...

... na radość w innym domu, niż moim...

Już trzeci raz wystawiam Go na aukcję WOŚP... czy nikomu nie przyniesie szczęścia?

Mam nadzieję, że już po trzeciej aukcji - ktoś Go zechce i Anioł pofrunie do kogoś dając mu szczęście:)


1 lutego 2009

Dodatek do 3000

Gdy zobaczyłam ile dostałam maili ze złapanym licznikiem na 3000 - pomyślałam, że jedna

nagroda nie jest dobrym pomysłem....

Dlatego chcę nagrodzić jeszcze jedną osóbkę, która jako pierwsza wysłała do mnie screen.

A jest nią

....


Natalia 

Czekam na informację co Cię interesuje. Aniołki czy reprodukcje obrazów?

31 stycznia 2009

3000!!

I stało się!!

Nie mogę uwierzyć, że na liczniku wybiła taka liczba:) Bardzo przepraszam za takie opóźnienie, ale nadal nie miałam internetu. Losowanie odbyło się w czwartek, tuż przed wyjazdem Marka.

A ponieżej fotorelacja z losowania:)

W skrzyneczce były karteczki z Waszymi nickami. 


Losowanie.......

...

Zwycięzcą została osoba....

.....

o nicku.....


Gonek!!
Gratuluję!!! Proszę o informację: co  Cię interesuje, aniołki czy reprodukcje obrazów?
Pozdrawiam wszystkie osóbki biorące udział w zabawie.


25 stycznia 2009

Niespodzianki

Na pierwszym miejscu chcę ogłosić polowanie na 3 tysiączkę:D Jak widać na liczniku szybko się zbliża duża liczba:) Zachęcam do zostawiania komentarzy pod tym postem, do momentu gdy licznik przekroczy 3000, wylosuję jedną osobę. Zwycięzca otrzyma niespodziankę:)

Po drugie, chcę podziękować Taji za pewne wyróżnienie.
Ale o tym później. Niestety mam utrudniony kontakt z internetem i muszę się streszczać....

Pozdrawiam wszystkich:)

18 stycznia 2009

Wróć Mikołaju...

Takie małe wspomnienia...

Są trzy koleżanki? To muszą być trzy różne kartki...


Jak różne kartki, to też różne okładki kalendarzy biurkowych:)

Dla Iwony

Dla Edyty


Dla Ani


Środek - tył okładki

W tym samym terminie Ania obchodziła urodziny:) Dlatego gratisowo dostała jeszcze notatnik ... Wyjaśniłam jej tytuł z okładki... Jeśli któś tutaj będzie pytać, też wyjaśnię:)

A to całość:)



I zapakowane:) Do każdej paczki dołączyłam gałązkę jemioły (na szczęście) i ręcznie robionego Aniołka.

Order Renny

Hmmm, dlaczego otrzymałam order od Renny? Czym sobie zasłużyłam? Nie wiem, ale miło, że Renny widzi coś dobrego w moich poczynaniach :)

Tak wiele dobroci otrzymałam od tak wielu osób... Nie potrafię wymienić wszystkich przekochanych osóbek i niesprawiedliwe by było z mojej strony, aby wskazać na niektóre osoby, a pominąć inne ...

Dlatego Dziękuję Wszystkim, których spotkałam na swojej drodze:) 

17 stycznia 2009

Udało się:)


Bardzo sympatyczny zespół ArsNeo i AleŁadne umożliwił mi wystawianie przedmiotów w ich galeriach:) 

Niestety, teraz nic nowego nie mam, cała reszta jest na Allegro w ramach akcji WOŚP.

Pozdrwawiam wszystkich:)



W przygotowaniu

jest pewien notesik, ale teraz tylko zajaweczka:) Materiały mam, jeszcze muszę tylkoobrazek przerobić :) Ale teraz na obiad do rodziców:)


Pozdrawiam,

Ania

16 stycznia 2009

Radość mnie ogarnia:)

Ale dzisiaj miałam miłe niespodzianki:)

Bezstresowo przeżyłam spotkanie z moim promotorem pracy magisterskiej. Wcześniej skończyłam zajęcia i zdążyłam na film "Faceci w butach". Nie muszę mówić, że uwielbiam stepowanie, taniec w podobnym stylu... szkoda, że nie byłam na przedstawieniu z tańcem i muzyką irlancką...:(

Spojrzałam na aukcje WOŚP i jest pewne zainteresowanie moimi kartkami:)

Ale przede wszystkim najmilej wspominam dzisiejszego maila otrzymanego od pewnej fundacji:) Mam nadzieję, że uda nam się z Markiem im pomóc:) Tzn, ja wymyśliłam pomysł aby się z nimi skontaktować, a to już Marek ze swoimi kolegami, będzie musiał wykonać zadanie:) Proszę bez żadnych brzydkich skojarzeń:) W tej chwili nie będę zdradzać tajemnicy. Bo to trudne przedsięwięcie i nie chcę zapeszyć:) Jeśli się nie uda, to najważniejsze aby wrócili cali do domu :)